piątek, 22 marca 2013

Wiosny zaklinanie


Dziś uwieczniam moje ostatnie dzieła. Bardzo mi się podobają wiklinowe wianki i aż mnie nosiło, żeby coś takiego sobie upleść. Nie było innej opcji. Jako pierwsze powstało serduszko, potem wianek. Może nie jest taki jak można znaleźć w internecie ale czy nie chodzi to właśnie, żeby to coś było inne? I przede wszystkim- zrobione przeze mnie :)

 Serducho ma szkielet z drucika, następnie na nim są papierowe rurki. Z papierowej wikliny można tworzyć naprawdę fajne cudeńka.


 Nie bardzo mam tylko pomysły gdzie zawieszać takie ozdoby, na myśl przychodzi mi na razie tylko okno. Ale efekt z drugiej strony okna jest fajny.


 Kochane ziółka już rosną...




 A tu jeszcze jeden wiosenny akcent - zwykły koszyczek wielkanocny jakich teraz w supermarketach wiele potraktowany farbą akrylową. Dno zabezpieczyłam kawałkiem folii żeby nie zabrudzić koszyczka podczas podlewania hiacyntów. Już nie mogę się doczekać aż zakwitną. Specjalnie szukałam takich sztuk, które mają jeszcze drugą łodyżkę z kwiatkami żeby dłużej cieszyły oko ;)


Ech tylko gdzie ta wiosna...

2 komentarze:

  1. Bardzo lubie biala "wikline". Pieknie wyszlo :-) Ten wianuszek tez jest z papieru??? Jest przecudny :-D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, wianuszek też papierowy. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń