sobota, 14 lipca 2012

Witajcie
 
Dziś zaprezentuję Wam efekt jednej z najbardziej mozolnych moich prac. Przymierzałam się do tego bardzo długo bo nie wiedziałam, czy moja maszyna do szycia poradzi sobie z woalem ale jakoś daliśmy radę :)
Na allegro kupiłam 3 kolory woalu - morski, fioletowy i pistacja. Wyniosło mnie to ok 70zł z przesyłką. Szerokość mojego karnisza to 1,8m, długość od karnisza do podłogi 2,45m.

Pocięłam woal żeby uzyskać 6 kawałków. Każdy z nich obrzuciłam i następnie połączyłam wzdłuż wg schematu:
 Na taśmę marszczącą należy założyć górną krawędź firanki i przeszyć w miejscu pokazanych czarnymi strzałkami


 Tak wygląda od wewnątrz ściągnięta już sznurkami, na tym zdjęciu dokładnie je widać

 

 A tak wygląda już w oknie:



Muszę Wam polecić gorąco pościel z Andropola, do dostania na allegro i w niektórych supermarketach.
Jest taka milusia - satyna bawełniana, na letnie, ciepłe noce jest świetna


Pozdrawiam!

środa, 11 lipca 2012


Tym razem staroć już bo zrobiony ponad rok temu gdy królowały kolory nude i cielisty ale wystarczy tylko podmienić kolor na bardziej aktualny np miętowy i będzie git :)

Stara opaska w kolorze starego złota wymagała małego zabiegu... Chyba jako pierwsza z moich rzeczy trafiła pod nóż a właściwie pędzel.. A za swojego żywota wyglądała mniej więcej tak:


 Pomalowałam ją farbami akrylowymi na cielisty kolor, potem przyłożyłam elastyczną czarną koronkę zszywając brzegi od środka tak jak to widać na zdjęciu.










Pozdrawiam!

wtorek, 10 lipca 2012

Do zrobienia tego naszyjnika zainspirowało mnie zdjęcie zobaczone gdzieś w gazecie ale niestety go nie mam. Wiedziałam że po domu się plącze kawałek grubego łańcuszka ale nie widziałam go jako bransoletki albo naszyjnika, na pewno nie w tym stalowym kolorze z którego ostatnio wyrosłam. Tak więc tym razem krok po kroku...

Potrzebujemy ok 1m łańcuszka metalowego, ok 60 cm tasiemki, farby akrylowe, ponadto pędzelek, nożyczki, pojemnik na wodę.


 Składamy łańcuszek na 3 części tak by każda część miała inną długość. Końce łapiemy tasiemką. Dopasuj taką długość tasiemki, żeby naszyjnik przechodził przez głowę.


Pozwoliłam sobie na małe urozmaicenie w postaci kokardki, przyszyłam ją nitką.

 

 Teraz najbardziej żmudna praca - malowanie. Każda część łańcuszka pomalowana jest innym kolorem, w moim przypadku żółtym, zielonym i fioletowym.

 Tak się na chwilę obecną prezentuje na szyi. Zawsze wzbudza zainteresowanie znajomych, powoli się już ludzie przyzwyczajają do mojego bzika związanego z DIY :)






niedziela, 8 lipca 2012

Witajcie na moim nowym blogu!

Co tu takiego będzie? Najczęściej jakieś DIY, bo to ostatnio moja pasja. Uwielbiam przerabiać, kombinować, przywracać stare rzeczy do życia. Jest to mój sposób wypełnienia wolnego czasu, odreagowania stresów, a przede wszystkim najlepszy jest ten moment po skończonej robocie - gdy można cieszyć oko nawet malutką drobnostką.

Szkoda że nie przyszło mi do głowy robić zdjęcia jak wykonywałam swoje pierwsze prace, dlatego kilka pierwszych wpisów będzie prezentowało już gotowe dzieła, oczywiście z krotką historia powstawania.
ENJOY! 

Poniższe pudełko po butach obkleiłam tapetą kupioną w Leroy Merlin na klej do tapet. Całkiem nieźle wiąże i nawet wilgotny klimat łazienki mu nie straszny :)

Akcesoria łazienkowe na drugim zdjęciu były koloru zielonego i nie pasowałyby do nowego wystroju łazienki ale i na to znalazła się rada. Pomalowałam je farbą akrylową - rozrobiłam taki kolor, by wyglądał podobnie jak ten z tapety, potem postarałam się odwzorować kwiatki z tapety - również akrylami. Przydały się bardzo cieniutkie pędzelki by wzór wyszedł ładnie i precyzyjnie. Moje pojemniczki były dość matowe, jeśli ktoś chciałby też tak odnowić coś z ceramiki polecam zastosować jakiś grunt do szkła. Można dostać w sklepach z akcesoriami do decoupage'u.




Pozdrawiam!