Mowa o krzesłach, na które od dawna miałam ochotę. Marzyły mi się bielone krzesełka z jasną, białą albo lnianą tapicerką. Chociaż jak tak na nie patrzę na tle salonu to może ewentualnie taki lawendowy?
Jestem typem, który lubi przedmioty nie kupować, lecz zdobywać. Nabyłam je na allegro za śmieszną cenę i tym bardziej jestem zadowolona.
Z duszą na ramieniu odpakowywałam je i bacznie obserwowałam, czy aby nie ma tam "gratisów" w postaci korników ale na szczęście są ok. Mam ich 4 sztuki :)
Piszę tego posta palce mam obolałe od pracy. Ale może pokażę dlaczego...
Pierwsze co zrobiłam to oderwałam taśmy tapicerskie, co akurat było proste. Schody zaczęły się ze zszywkami tapicerskimi. Były naprawdę mocno powbijane w drewno
No i rzecz, która mnie aż przeraża.Nie wiem, kiedy uda mi się uporać ze szlifowaniem... Na początku chciałam doczyścić do surowego drewna, ale jest to raczej nie na moje siły. Dlatego niestety drewno przykryję bardziej nieprzejrzystą warstwą farby akrylowej. Ech dłuuuga droga przede mną...
Gdyby ktoś miał jakieś wskazówki, cenne rady to będę bardzo wdzięczna :)
Piekne krzesla :-) A beda jeszcze piekniejsze :-D juz to widze :-D Zazdroszcze takiego trafu :-)
OdpowiedzUsuńNa odnawianiu mebli sie nie znam, ale ostatnio koko ze skrawkizycia odnawiala fotel.. moze ona cos doradzi :-) Tutaj link do tego postu http://koko1971-skrawkizycia.blogspot.cz/2013/03/witajcie-kochane-babeczki-fotel.html
Pozdrawiam cieplo :-)
Taką mam nadzieję :) Tylko zastanawiam się jeszcze nad materiałem, mam nadzieję że jutro jakiś znajdę. Link bardzo pomocny, dzięki!
OdpowiedzUsuńkrzesełka piękne!! Ja natomiast lubię szlifować,tapicerowanie to już dla mnie wyższa szkoła jazdy,ale zaciskam zęby bo uparte ze mnie babsko i do póki nie skończę ,nie spocznę :)Efekt za każdym razem inny i to jest w tym najfajniejsze :)
OdpowiedzUsuńPowodzenia życzę,jestem pewna ,że Ci się uda :)
Dziękuję za wsparcie :) Szlifowanie na razie skończone, dziś malowanie i obijanie :)
OdpowiedzUsuń